"Dzwoniłem do Marcinkiewicza, ale nie miał czasu"
- Chciałem się spotkać z panem Marcinkiewiczem, ale w tym momencie nie miał czasu - tak w rozmowie z Politbiurem były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, tłumaczy dlaczego akta śledztwa w sprawie mafii węglowej pokazał prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, który nie pełnił wówczas żadnej funkcji publicznej, a pominął premiera Kazimierza Marcinkiewicza i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Sprawdź też:
Podrożeją publiczne pożyczki dla małych i średnich firm
Sarkozy: Niech Lech Kaczyński nie zapomni o moralności
Kaczyński z Tymoszenko: Mamy znakomite relacje
RPO stanie przed sądem za 'czarną owcę'? ''Obraził nas!''
Londyn mógł zakończyć wojnę w 1941?
Dwaj Polacy ranni w lawinie w masywie Mont Blanc
Kopacz o reformie: Biorę pełną odpowiedzialność
Konsul RP w Belgradzie: Sześć ofiar. W tym dzieci
Sejm: 'Zna języki, ale nie ma w nich nic do powiedzenia'
UE grozi USA: Nie zniesiecie wiz? Też je wprowadzimy
Zbigniew Ziobro zapowiedział, że jeśli prokuratura zdecyduje się postawić mu zarzuty, to sam zrzeknie się immunitetu poselskiego. Polityk PiS-u zaznaczył, że nie da satysfakcji posłom PO, by głosowali nad pozbawieniem go immunitetu.